maccaroni blog

Twój nowy blog

Długo zastanawiałem się skąd bierze się moja niechęć do piłki nożnej. W młodości oglądałem wszystkie mecze i znałem piłkarzy byle tylko nie wyjść na ignoranta. Teraz jestem już duży i mogę powiedzieć wprost „nienwidzę piłki nożnej. Dlaczego? Można by wymieniać miliony powodów. Ja ograniczę się do tych ważniejszych.

Każdy kto był kiedyś w pubie w czasie meczu wie, że jest on przepełniony pijanymi idiotami ryczącymi jakieś bzdury w swoim trudnym do zrozumienia narzeczu. Przy okazji większość z nich macha rękoma. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że przy okazji trzymają w nich papierosy. Bycie przypalanym nie należy do moich ulubionych zabaw, więc piłka nożna nie jest moim faworytem.

Kolejnym powodem są smutni, łysi panowie, których prawa półkula jest nastawiona na walkę, a lewa na obsługę narzędzia. Krótko mówiąc kibole. Jako, że dostawanie w plecy deską nabitą gwoździami też nie jest moją ulubioną metodą spędzania czasu to kolejny powód żeby nie lubieć piłki nożnej.

Trzecim powodem jest absolutnie niezrozumiały dla mnie system niewolniczy- klub decyduje kiedy sprzedać piłkarza, to klub dostaje za niego pieniądze. Owszem płaci mu pensję, ale przecież i murzyni na plantacjach bawełny dostawali wyżywienie za pracę. Piłkarz jest murzynem XX i XXI wieku. Jedyną różnicą są zyski, które generuje dla swojego właściciela.

Ostatnią rzeczą jest coś dla mnie zupełnie niezrozumiałego. Jak można biegać po wielkim boisku w dwadzieścia osób i nie móc trafić malutką piłką do dwóch wielkich bramek. Takie przypadki się zdarzają. Możecie powiedzieć,że drużyna przeciwka przeszkadza. Owszem, tyle że w rugby czy footballu amerykańskim też przeszkadza (i to daleko skuteczniej- nie wolno chyba tylko gryźć i kopać w krocze), a znalezienie meczu tych dyscyplin zakończonego remisem 0-0 graniczy z cudem. Dodatkowo na boisku piłkarskim znajduje się dwóch facetów, którzy się wyraźnie alienują- mianowicie bramkarzy. Kiedy pozostałych dwudziestu facetów biega raźnie (lub mniej raźnie, jak kadra Polski za Pawła Janasa) po boisku Ci dwaj stoją jak przylepieni w bramkach. Powoduje to, że duża część strzałów trafia w nich. Pytam po co? Czy ten sport nie byłby ciekawszy bez bramkarzy? No i nie byłoby tych idiotycznych remisów 0-0.

Zlikwidowanie bramkarzy wyjątkowo podniosłoby atrakcyjność tego sportu- niektórzy przestali by się migać od gry, ponieważ nie miałby kto ratować im dupy.

Zlikwidujmy zatem bramkarzy a atrakcyjność piłki nożnej wzrośnie. Da to też idiotom z pubach szansę na przypalenie większej ilości osób i wypicie więcej piwa. Zupełnie nie rozumiem FIFA. Pozostaje mieć nadzieję, że nie ja jeden.

K.

Mylog mnie mocno wkurzył. Przeniosłem się tutaj. Na początek będzie parę ostatnich notatek.

Zmiany szablonu nie będzie. Podoba mi się tak jak jest. Prosto i w odpowiedniej tonacji.

K.


  • RSS