Koło mojej podstawówki był Mosir. Później przemianowany na spółkę Spartan. W tej chwili obiekt ten, podobnie jak inne obiekty, które zawsze należały do miasta i na terenie których można było pouprawiać sport (na boisku na Krajewskiego można było sobie pograć o ile akurat nikt nie miał wykupionego) zostały wystawione na sprzedaż.

Na pewno termin sprzedaży nie ma nic wspólnego z zakończoną i nietrafioną inwestycją o nazwie euro i faktem, że długi Wrocławia zbliżają się do progu 70% budżetu…

K.