maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2012

Nekrolog

4 komentarzy

W dniu dzisiejszym odszedł od nas parasol plażowy, który moja mama kupiła zaraz po moim urodzeniu i którego używała na każdym wyjeździe na słońce od tego czasu.

Ponieważ w okresie maj- wrzesień, moja mama weekendy spędza na słońcu to można powiedzieć, że parasol był używany przez te wszystkie lata dość intensywnie. Dzisiaj rozpaczliwy telefon powiadomił mnie, że coś się stało. Stało- plastikowy element, do którego mocowane były druty, po prostu pękł. Koniec pieśni.

Parasol był produkcji polskiej, głęboko PRLowskiej. Wytrzyał, khem… 21 lat :-) Będzie nam go brakowało.

K.

… Oczywiście my- mieszkańcy Wrocławia, z podatków, w których wymyślaniu magistrat jest naprawdę dobry.

Pewnie, że stadion miał służyć Śląskowi. Tylko jakby nie patrzeć Śląsk jest w dupie. Zbigniew Solorz ostatnio ogłosił, że niekoniecznie planuje pozostawać akcjonariuszem Śląska Wrocław, a finansowanie klubu to już w ogóle go nie interesuje. Miasto łoży własną kasę, przez co tylko powiększa deficyt budżetowy. Przy okazji szuka inwestora.

Pozostaje życzyć włodarzom miasta powodzenia.

K.

… Budowa stadionu niewspółmiernie do zysków obciążyła wrocławski budżet, przez co przez najbliższych parę lat nie będzie pieniędzy na różne remonty.

Oczywiście miasto nie zarobiło. Nie zarobili też (poza paromwa wyjątkami) przedsiębiorcy prywatni. Przedstawiciele branży hotelarskiej już przyznali, że obłożenie było nie tylko mniejsze niż się spodziewano, ale też mniejsze niż rok temu w czerwcu.

Ruchu w insytutucjach kultury też nie było. Nie jest to dziwne. Komuś wydawało się, że kibice szturmem rzucą się zwiedzać muzea, czy galerie sztuki. Tylko ktoś nie zauważył, że takie miejsca odwiedzają ludzie kulturalni i z klasą. Tacy ludzie nie jeżdżą na Euro 2012 tylko na turnieje tenisowe, golfowe czy hippiczne. Na Euro przyjeżdżają ludzie zainteresowani piwem, meczem i (w przypadku Wrocławia i kibiców Rosyjskich) konkretnej bitki.

Wszystko to spowodowało, że obok horrendalnych kosztów budowy niepotrzebnego do niczego stadionu, branża turystyczna we Wrocławiu zamiast kosmicznych zysków poniosła wymierne straty.

K.

Samobójstwo byłego generała i byłego kozaka, Petelickiego wywołała burzę w mediach. Budzę rozpętuje szczególnie PIS. Całkiem bez sensu. Dość powiedzieć, że Petelicki odszedł z GROMU w wyniku działań swetrowego ministra z AWS i z późniejszymi rządami nie miał nic wspólnego. Wtedy z całą pewnością stracił dostęp do dokumentów z gryfem „cięższym” niż „niejawne”.

Jak widać Petelicki mógł przeszkadzać tylko włodarzom PIS, a na liście PIS brakuje Barbary Blidy, więc coś nie działa. Dlaczego więc popełnił twórca JW 2305 samobójstwo?

Ano tajemnicą poliszynela jest, że Petelicki cierpiał na Alzheimera. Pewnie doszedł więc do wniosku, że za parę lat może pleść trzy-po-trzy, co mu ślina na język przyniesie, a jego wiedza o operacjach z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych jest dość duża. Przy fantazji pana generała (jak ktoś nie wierzy w fantazję to niech zobaczy jaki mundur lubił Petelicki przywdziewać i jak on się ma do przepisów mundurowych) istniała szansa, że do publiczności, niekoniecznie polskiej, dotrą fakty, które i dziś mogą być opatrzone gryfem „ściśle tajne”.

W związku z tym ogłaszam, że Petelicki to chłop z jajami, bo żeby palnąć sobie w łeb trzeba mieć jaja i to potężne.

K.

W końcu udało mi się obejrzeć słynny wywiad Eugena Polanskiego, w którym ten stwierdza, że Polacy powinni „napierdalać”. Mam tu wielki żal do trenera Smudy. Wypowiedź Polanskiego świadczy bowiem o tym, że Franz nie przekazał naszym zawodnikom, że w piłkę trzeba grać z głową, a napierdalać można na ergonometrze, czy w zawodach drwali…

Efekty niewiedzy widzieliśmy wczoraj.

K.

Właśnie zobaczyłem jakąś ankietę, w której kibice orzekli, że najgorszym graczem polskiej reprezentacji był Wojciech Szczęsny.

Czekajcie- to ten sam gość, dzięki któremu Tytoń miał szansę obronić karnego? Bo chyba nikt nie wierzy, że gdyby Szczęsny nie sfaulował to Grek by nie strzelił.

Zastanawiam się jakim cudem więc kibice orzekają, że Szczęsny jest najgorszy- a może tylko ja widziałem, że nie mieliśmy w ogóle obrony i praktycznie żadnej pomocy?

K.

Wczoraj, na trasie rajdu Targa Florio, Peugeot 207 S2000 załogi Breen/Roberts uderza w barierę w identyczny sposób ja Skoda Kubicy. W wyniku obrażeń poniesionych w wypadku umiera pilot- Gareth Roberts, a rajd zostaje przerwany.

Pozostaje cieszyć się, że Robert Kubica miał więcej szczęścia. Inna sprawa, że w przeciągu miesiąca zdarzyły się dwa identyczne wypadki- w pierwszym przypadku nikomu nic się nie stało, więc wypadek ten przeszedł w mediach bez echa. Wydaje się, że bariery energochłonne wcale nie są takie bezpieczne.

K.

Tylko tak można określić zdarzenie, które miało miejsce ostatnio w polskich rajdach.

Ale zacznijmy od pewnych wydarzeń historycznych:

- Parę lat temu na trasie rajdu, przez jego rozpoczęciem i przed zapoznaniem się z trasą zostaje złapana niejaka Ola Kajetanowicz z niejakim Mrówą. Mimo, iż kierowcą był Mrówa, a nie Kajto, załoga na podstawie zapisu z regulaminu ramowego, zostaje oskarżona o nielegalne zapoznanie z trasą. Oboje zostają ukarani rokiem zawieszenia licencji, zamienionym później na trzy miesiące w wyniku wyrażenia skruchy.

- Kryterium Kamionki. Niejaki Virnik nie bierze udziału, ale znajduje się na miejscu. Startować nie może, bo impreza nie ma wizy PzMłotka. Nie ma, bo PzMłotki nie lubią organizatorów tejże imprezy. Pomiędzy poszczególnymi przejazdami kryterium droga jest otwarta dla ruchu. W czasie jej otwaria Virnik wpada do rowu bawiąc kibiców poślizgami. W wyniku tego i pozostając głuchym na fakt, iż sytuacja miała miejsce na otwartej drodze, w ruchu ulicznym, Virnikowi zostaje zabrana na 3 miesiące licencja.

Czas na sprawy bieżące:

 - Sytuacja przed tegorocznym rajdem karkonoskim. Grzesiu Grzyb zostaje złapany na najcięższym przestępstwie- nielegalnym zapoznaniu z trasą. Są na to zeznania kibiców, którzy go widzieli, oraz notatka służbowa patrolu policji, który go przy okazji zatrzymał do kontroli. Wyrok- 3 miesiące zaboru licencji w zawieszeniu na pół roku. Podobno dowody są zbyt słabe. 

Paranoja? Niekoniecznie- powszechnie bowiem wiadomo, że tatuś Grzyba, stary Grzyb jest tuzem w PzMłotku.

W całej tej żenującej sytuacji zastanawia jedno- dlaczego Leszkowi Kuzajowi po uderzeniu w barierę na A4 nie została zabrana licencja- przecież była to identyczna sytuacja do Virnika.

K.

Koniec!

Brak komentarzy

Nie, nie ze mną. Ostateczne rozwiązanie sprawy prądu u dziadka. 

Przyszliśmy z Misko, odsunęliśmy szafy we trzech. Misko wlazł w dziurę, wyrwał zespawane z wtyczką gniazdko, założył nowe, założył nową wtyczkę do przedłużacza, przysunęliśmy szafy. 

Łatwo brzmiało? Było nieco trudniej niż wygląda, ale się udało.

Na koniec wyczyściliśmy dziadkowi lodówkę i zabraliśmy się do domu. No cóż, robotników trzeba nakarmić :-)

K.


  • RSS