maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2011

Zmienia się tylko to, że Ferrari jest coraz lepsze, a Łada coraz gorsza. Zresztą, podobno Łada nie ma pieniędzy, a na dodatek jest w ciężkiej żopie, bo przez ten ichni przedni wydech są pompowane gazy wydechowe nawet przy całkowicie puszczonym gazie i to w 95% otwarcia przepustnicy. Jak trzeba będzie to zmienić, bo chyba będą zbierać puszki żeby przekonstruować tył bolidu.

Z rzeczy wartych wspomnienia były kompletnie idiotyczne zachowania:

- Hamiltona, który wydał się strasznie zdziwiony, że w końcu ktoś wlepił mu karę, a raczej kary. Nie wiem, co go dziwi, w końcu zachowuje sięjakby miał klapki na oczach, a jego taktyka dość jednoznacznie przypomina Kamikaze.

- Mercedesa, który kazał Schumacherowi zatrzymać samochód na środku toru. Gratuluję pomysłu.

- Pietrowowi, za to, że zachował się jak pipa i spowodował restart.

Tyle,

K.

W komunikatach prasowych, Łada, przebąkiwała coś, o tym, że planują wygrać wyścig. Efekt jest taki, że nie zakwalifikowali się nawet do Q3, a niezależne źródła podają, że bez Kubicy w zespole nie ma kasy. Rosjanie nie płacą, a Heidfeld, no cóż…

Prawdopodobnie w przyszłym roku Łada będzie musiała korzystać z silników Coswortha, Renault ma bowiem dość braku wpłat za silniki.

K.

… Popatrzcie na te z porzedniego wyścigu, bo z przodu nie zmienia się absolutnie nic. Układ jest stały: RBR- Mclaren- Ferrari. Zmienia się tylko to, że Łada jest coraz dalej od Ferrrari, a miała być coraz bliżej. Jest też coraz dalej od Mercedesa.

Coraz dalej od Lotus GP jest też Dziewicza Marusia. Ruskie’s są tym tak wkurzone, że zapowiedziały poważną restrukturyzację na 2012, a z ich wypowiedzi wynika, że genialny i nowatorski sposób Nicka Wirtha na projektowanie samochodu zostanie zarzucony i wprowadzą normalne badania aerodynamiczne w tunelu.

Za to Lotus GP osiągnął przewagę, którą na mecie można liczyć w latach świetlnych. Kovalainen był w kwalifikacjach jakieś 2 sekundy szybszy od najszybszej dziewicy. Nie dziwię się zatem podejściu Ruskie’s.

K.

Wystawiamy fightera, a nie podstawionego spaślaka i wielka kupa mięsa dostaje po dupie!

K.

W jednym z wywiadów pewna Polka, która weszła na Everest stwierdziła, że jest to wycieczka. Polka ta nazywa się Pierz- Pękała i na dodatek weszła z własnym synem.

Przy okazji Pani wsypała tzw. „alpinistki” pokroju Martyny W. Stwierdzając, że na 7k w obozie są podgrzewane namioty i najnormalniejszy sklep. W którym można sobie kupić na przykład colę w puszce. Za jedyne 19 dolarów.

Potwierdzają się słowa, które wypowiadają liczni przewodnicy. Wejście na Everest nie jest żadnym wyzwaniem. Jest li tylko wycieczką. Cholernie drogą wycieczką.

K.

Przoduje oczywiście Alpinus Expedition Team i Kinga Baranowska, która na Makalu występuje z kolejnym plecakiem firmy Osprey. Zaraz za nią plasuje się sponsorowany przez 4F Adam Małysz, który na prezentacji swojego dakarowego Cayenne wystąpił w bluzie z logo 4F i spodniach Spantik. Produkowanych i ozdobionych pięknym logo Lite & Fast i Hi- Mountain :-)

K.

Obejrzałem, stwierdzam:

- Zespół Łady podchodził do wyścigu cholernie buńczucznie. Skończyło się tym, że grali o koniec pierwszej dziesiątki, a do Alonso stracili lata świetlne. A miało być tak pięknie, atak na Ferrari i w ogóle… 

- Virgin staje się powoli tragiczny. Ostatnio udało im się przegrać kwalifikacje z HRT. Do Lotusa nie mają podejścia żadnego. I to mimo, że Timo Glock dostał pakiet „poprawek”. Ciekawe, czy to dzięki niemu zakwalifikował się za jednym z bolidów Hispanii.

- Jeśli ktoś uważa, że Pastor Maldonado jeździ z jakichkolwiek innych powodów niż fakt bycia pupilkiem Hugo Chaveza i pięcioletni konktrakt sponsorski z Williamsem to niech zapomni.

- Williams zrobił postęp i nie musi się już ścigać z Team Lotus. Nieszczególnie to pocieszająca wiadomość dla tak utytuowanego zespołu, ale pewnie po wypieprzeniu po zakończeniu sezonu połowy kierownictwa będzie lepiej.

- Mercedes, konik monsieura Borowczyka, który pokazał niewiele, a może jeszcze mniej. I to mimo używania elastycznego przedniego skrzydła a’la RBR.

Jakoś tyle.

K.


  • RSS