maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2011

Tylko tak da się określić to, jak wyglądała brama po wizycie kominiarza. Inna sprawa, że przecież twierdzili, iż w zeszłym roku tak gruntownie poczyścili. Jeśli tak, to jakim cudem wyszło im ogromne wiadro pyłu, sadzy i innego syfu? Odpowiedź jest oczywiście retoryczna. Głównie dlatego, że wtedy otwierał im sąsiad, a teraz po prostu ich pilnowałem.

Qrwa, kiedyś kominiarz miał swój honor. A teraz nie dość, że zamiast roweru ma auto, to jeszcze zamiast cylindra zwykłą baseballówkę.

K.

Cofam wypowiedziane słowa. Pirelli nie może się cieszyć z długich stintów na nowych oponach, a kierowcy Saubera nie mogą cieszyć się ze świetnego rozpoczęcia sezonu.

Sauber został bowiem zdyskwalifikowany. Z powodu nieregulaminowego tylnego skrzydła. Nie wiadomo jakie byłoby zużycie opon gdyby skrzydło spełniało wymogi regulaminowe.

K.

Smoczkowi coś nie wyszło, oj…

K.

Po wyścigu mogę powiedzieć tylko, że okazuje się, iż opony Pirelli dają tyle, że wolnym bolidem można pojechać tak samo dobrze jak szybkim…

Najlepszym przykładem jest postawa niejakiego Pereza, który był zdaje się siódmy jadąc na jeden pit stop.

K.

Parę przemyśleń:

- Naprawdę cieszę się, że HRT się nie zakwalifikowało. Skoro po jakiś 2-3 okrążeniach z ich bolidu zaczęły odpadać części to aż strach pomyśleć, co byłoby dalej.

- Virgin, tfu Marussia, miał szczęście, że w Q1 Vettel pojechał tak wolno. Inaczej ich też nie byłoby w wyścigu.

- Wspomniany Vettel jeździ w innej lidze, czy coś. Inaczej tego się nie da wytłumaczyć. Najbardziej szokujące dla mnie bylo kiedy przejeżdżał zakręty z otwartym skrzydłem…

- Quick Nick wasn’t so quick. In fact he wasn’t quick at all. Ciekawe jakby sobie poradził niejaki Senna.

K.

Ups!

Brak komentarzy

Sorry Mister Wirth, but your strategy is getting worse, and worse… 

Tak powinien powiedzieć Timo Glock, okazuje się bowiem, że o ile Lotus zrobił znaczy postęp, to nowe dzieło Nicka Wirtha, konstruowane (a jakże) tylko w oparciu o CFD póki co nie osiągnęło nawet czasu umożliwiającego zakwalifikowanie się do wyścigu…

Ale poza tym jest zajebiście i Nick Wirth pewnie dalej ma świetne samopoczucie :-)

K.

Wygląda, że znowu zapomniałem, że nie palę. To już 3 lata. Hmm, ciekawe, jakoś mnie nie ciągnie. A podobno powinno. Tak twierdzą „spece”, którzy nigdy nie próbowali rzucić, ale zawsze powiedział im to jakiś kolega. Który przypadkiem też nie próbował…

K.

Wygląda na to, że ten gość ma jakieś plusy, poza tym, że przyniósł do Williamsa południowoamerykańskie pieniądze.

Jest naprawdę szybki na mokrym. Przynajmniej na razie tak wynika z testów.

K.

Zła i niedobra Cyfra + zerwała mającą w zamyśle trwać minimum dwa lata umowę z Natalią Kowalską. Zerwała, bo wyniku nie było żadnego, a największym osiągnięciem było zakończenie wyścigu w pierwszej dziesiątce. Raz, na miejscu dziewiątym.

Nie da się powiedzieć, że samochód był zły, bo wszystkie samochody są takie same. Oczywiście istnieją niewielkie możliwości regulacji w obrębie aerodynamiki i zawieszenia, ale nic poza tym. Nie da się mieć mocniejszego silnika, lepszej skrzyni. Trzeba umieć jeździć.

A tego jakoś nie było…

K.

Sprawdzam sobie dane nowego sedana firmy Subaru. Tego, który jest aktualnie najszybszym czterodzwiowym sedanem na Nordschleife. Chociaż tak po prawdzie to ptaszki ćwierkają o rurowych tylnych wahaczach, czy krótkiej przekładni kierowniczej. Czyli o tym, że w budzie sedana STi na Ojrope był zainstalowany JDMowy Spec-C. Nieważne. Ważne jest to, że to auto w papierach ma 6.4 sekundy do setki. Czyli coraz to dłużej… Bywało nawet poniżej pięciu.

Rozwiązanie znalazłem szybko. Gotowy do jazdy samochód waży ponad półtorej tony, a homologacyjne minimum to 1370 kilogramów.

Dla porównania. Wyjeżdżający z fabryki w połowie lat 90-tych Ford Escort RS Cosworth ważył 1360 kilogramów z klimą na pokładzie. Lekkie wersje Subaru Sti Type-R z końca lat 90-tych ważyły po 1270 kilogramów. 

Myślę, że Unia Europejska to w pewnych aspektach skrajnie pojebana instytucja. Dlaczego nie da się kupić lekkiej wersji Subaru? Bez tych wszytkich niepotrzebnych wzmocnień bocznych, poduszek powietrznych, z cieńszą blachą i szybami? Wystarczyloby pozwolić kupującemu wybrać- pry, chcesz się zabić samochodem, podpisz oświadczenie, że Twoja rodzina nie poda do sądu producenta.

I świat stałby sie ładniejszy, szybszy, głośniejszy i w ogóle byłoby lepiej.

K.


  • RSS