maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2010

Na świecie żyła kiedyś Alison Hargreaves. Zasłynęła dwoma rzeczami, chociaż o jednej nie dowiedziała się przed śmiercią. Pierwszą rzeczą, którą zasłynęła, było wejście na K2. Wejście, bo zejść już nie zeszła. Zginęła podczas zejścia.

 
Drugą jest jej synek idiota. Tom Ballard (bo tam ma nazywa) postanowił, że wejdzie na K2 (uwaga, proszę siadać) zimą, solo i bez tlenu. Do tego wszystkiego trzeba dodać, że Ballard nigdy wcześniej nie był w Himalajach. 

I tak dostajemy przepis na cholernie spektakularne samobójstwo.

K.

Żałoba!

Brak komentarzy

W zespole Forda. Nie udało się zagrozić Citroenom nawet dzięki zatrudnieniu „Dudu”.

Tylko czy ktoś w Fordzie wierzył, że Francois Duval był w stanie coś zrobić? Jedyne co mu się udało, to połamać drugiego już pilota…

W takim składzie Ford nie ma szans z cytryną i na horyzoncie nie ma kierowcy, którego mogą do tego celu zatrudnić.

Zaraz, zaraz, powoli. Jest taki Norweg, który był mistrzem świata z Subaru i teraz jeździ prywatną C4ką. Nazywa się Petter Solberg i jak pokazują tegoroczne wyniki, jest cholernie szybki.

Jest tylko jeden problem. Po zamknięciu fabrycznego zespołu Subaru Petter szukał samochodu. Od Malcolma Wilsona dowiedział się, że nie może dostać Focusa WRC na preferencyjnych warunkach, tylko musi płacić jak każdy inny prywaciarz. Poszedł więc do Oliviera Quesnela, który potraktował go jak należało potraktować kierowcę pokroju Solberga.

Jedynym wyjściem Forda, a konkretniej Malcolma Wilsona, jest pójście do Solberga na kolanach. Danie mu etatu pierwszego kierowcy, obietnica, że Fiesta WRC zostanie zbudowana pod niego i danie mu pensji marzeń.

Inaczej Ford będzie tam, gdzie jest- w głębokiej żopie.

K.

Bidulek!!

Brak komentarzy

Na jednym z polskich forów dotyczących armii poskarżył się anonimowy (były) żołnierz. Poskarżył się, że dostał kopa z woja. Dyscyplinarnie. A przecież on bidulek nic nie zrobił. Był sobie kierowcą Rosomaka, wojsko wywaliło na samo wyszkolenie go na kierowcę KTO jakieś 13-21k złotych (w zależności od opcji).

On niewinny jest, nie wie dlaczego go zwolniono. On przecież tylko dostał pałę z dwóch egzaminów z wuefu pod rząd…  

Ręce i nogi mi opadły…

K.

Bezcenne…

Brak komentarzy

Nie kupić dziadkowi jego samochód, nie wyjechać gdzieś z kimś…

… Posłuchać jak Sto mówi „Vale Rossi przechodzi do Ducati” i jak mu się głos plącze zanim powie „Ducati”

:-)

K.

Wczoraj, włażą trzy kanarki. Na hasło „proszę przygotować bilety do kontroli” pół wagonu wyjmuje UC. Pani rychtuje czytnik i komunikuje, że kontroli nie budiet, bo coś się zepsuło… Czytaj pewnie padły im baterie, bo nikt nie powiedział, że trzeba ładować :-)

K.

Urbancard!

1 komentarz

Od wczoraj jestem posiadaczem tego cudu techniki. Wprowadzonego nie wiem po co, ale wprowadzonego.

Wniosek złożyłem przez internet. Po przyjściu do biura dowiedziałem się, że przed odbiorem karty powinienem się wstępnie zgłosić zweryfikować moje dane. Nie zgłosiłem się, bowiem uważałem i dalej uważam to za bezcelowe. W/g jakiegoś tam rzecznika zgłoszenie takie jest konieczne aby wyeliminować oszustów, but:

Nikt nie sprawdzał moich danych, a gość na widok mojej miny oświadczył, że zaraz wydrukuje mi kartę. Więc się da. Po co zatem ten cyrk? Na szczęście nie musiałem dodawać, że na karcie mogę nazywać się nawet „Ping-Pong-Pang” byle zgadzało się zdjęcie. Na nic innego kontroler raczej nie popatrzy.

Jeszcze bardziej bulwersujące jest to, że całe biuro urbancard, jedyne miejsce w którym rzeczony plastik się drukuje, liczy sobie 2 (słownie dwa) stanowiska! W mieście, którego mieszkańców (ze studentami) jest pomiędzy 600 a 700k. W mieście, w którym w lipcu sprzedano 150 tysięcy papierowych biletów okresowych… Oczywiście można odebrać w dziewięciu innych punktach, ale wniosek złożyć i chyba zweryfikować ten internetowy, można tylko w biurze.

… Nie dziwi więc, że kolejka była na godzinę stania, panował istny chaos, ludzie nie wiedzieli czy stoją po odbiór, czy złożyć wniosek, a składanie wniosku odbywało się z fotografią z trzymanym na wysokości piersi numerem. Jak na komendzie, czy w KaZecie.

K.

P.S. Wbrew temu co twierdzi wiarygodne zazwyczaj Zumi, Grabiszyńska 9 (czyli oficjalny adres biura) nie ma nic wspólnego z Grabiszyńską, a biuro mieści się przy Piłsudskiego.

 

Macierewicz z instrukcją w łapie będzie badał dlaczego odpadło skrzydlo.

Panie Macierewicz, skrzydło odpadło, bo dostało pieprzoną brzozą, która przejechała się przez nie jak nóż przez ser. Skrzydło samolotu to nie czołg, jest miękkie jak kupa niemowlęcia.

Ale Pan o tym nie może wiedzieć, bo Pan o samolotach na równie wielkie pojęcie jak o WSI.

K.

Zastanawiam się czy ktoś w Nissanie jest w stanie wytłumaczyć jakim cudem fabrycznie poprawiony samochód, czyli GTR Spec. V zrobił czas gorszy o około 7 sekund niż zwykły Skyline z 2009?

Co więcej, czas ten jest gorszy nawet od nowego 997 GT3 RS, o GT2 i GT2 RS nie wspominając.

Coś mi się zdaje, że ćwierkające o slickach, przy słynnym 7:26, ptaszki miały rację…  

K.

Ludzie znający temat już dawno przewidzieli, iż bojownicy w A’stanie dowiedzą się jak skutecznie wysadzić w powietrze Rosomaka i sądząc z wczorajszego (już) zajścia, dowiedzieli się.

Byle to nie skończyło się jakimś półtonowym overkillem…

K.

Bum!

Brak komentarzy

Przed Rajdem Rzeszowskim niejaki Gaduła stwierdził, iż spełnił swoje marzenia, bo startuje z „Dzwonnikiem z Krakowa”.

Nie, nie startuje. Bowiem Kuzaj rozpieprzył na testach Skodę. Po raz drugi w tym sezonie. Z tym, że teraz nie dało się jej odbudować, bo budowane w Orece silniki nie leżą na ulicy… No dobra, akurat ten leżał i tu jest problem.

Pojawił się za to komunikat jak to biedny Leszek jest ciężko kontuzjowany, w szpitalu i w ogóle siadł mu kręgosłup i coś tam mu popękało.

Tylko, że ja pamiętam pewną sytuację z jego chamskim numerem w stosunku do SPRT i jestem głęboko przekonany, że to kolejny numer- tym razem, żeby nie wyszło wprost, iż Skoda rozwiązała z misterm Kuzajem umowę z powodu absolutnego braku wyników sportowych i aż nadto wysokiego współczynnika dzwonów, na dodatek przed rozpoczęciem rajdu…

K.


  • RSS