maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2010

Akcja odśnieżania chodników we Wrocławiu przybrała tej zimy nieoczekiwane rozmiary. W zasadzie można powiedzieć, że przez dłuższy czas w ogóle jej nie było.

Za to byla wielka akcja sypania piaskiem po wszystkich powierzchniach płaskich, po których sypać się dało.

Efekt jest taki, że teraz można spokojnie sadzić coś w pokładach piasku, ziemi, żwiru i co tam jeszcze zalega na wrocławskich chodnikach, ulicach, alejkach parkowych oraz bramach, przedpokojach, sklepach, biurach i wszędzie tam gdzie chodzi się w butach.

Uwaga: Sprzątający Polacy nie mogą w aukcji uczestniczyć ze względu na brak podkładu do sadzenia.

K.

Tytuł jest ironią.

Całość dotyczy szumnie ogłoszonego zdobycia Korony Ziemi przez Martynę W. Cudnie, są tylko dwa problemy. Jak podają dobrze poinformowane czynniki związane głównie z KW Warszawa i nie tylko:

- Martynka zdeteriorowała się na Blancu i podobnież została na tegoż Blanca wniesiona.

- Nawet jakby nie została wniesiona na Blanca to nijak nie weszła na Everest ponieważ od 6k metrów używała tlenu. Zdobyła więc maksymalnie wysokość 6000 metrów. Jakby Bukriejew żył to by jej powiedział co myśli o takim wejściu.

Tak więc Martynce W. dalej brakuje Everestu, ups.

K.

Multimedia Polska przy okazji wycofania z Eurosportu za pomocą swoich przeróżnych dyrektorów, PR maganerów i zwykłych konsultantów zarzekała się, iż Eurosport nigdy nie powróci do jej oferty. Na dodatek serwowali rewelację jakoby to ze względu na cenę „gniazdka” ES zostanie wycofany z oferty innych sieci kablowych.

I wiecie co? Od 1 stycznie 2010 roku w ofercie mamy Eurosport z powrotem. Dzięki temu mogę oglądać sobie Australian Open, będę też mógł obejrzeć Tour. 

I oczywiście nie omieszkałem zadzwonić do MM Polska i zapytać się czy będą przepraszać za kłamstwa :-)

K.

Nowym pomysłem są bilety czasowe. Nikt zapewne nie będzie ich kupował, bo na przykład żeby dojechać na jednorazowym do mojego dziadka muszę skasować bilet za 2.40. Ta sama trasa z biletem czasowym będzie kosztowała 4.80. I oni myślą, że ktoś na to się nabierze?

Z innych paranoi mamy zerwanie przetargu na stadion, który to przetarg wygrała firma nie mająca o budowie stadionów pojęcia. Znaczy wygrała taka z pojęciem, ale sąd nie poparł jej wygranej. Ta firma będzie teraz próbowała zresztą ten burdel ogarnąć. Czy jej się uda nie wiem- pracujący na budowei robotnicy nawet nie próbowali ukrywać, iż większość pracuje na więcej niż jednej budowie na raz, co nie wróży oddania stadionu w terminie.

We Wrocławiu dalej panuje klęska śniegowa. Magistrat nie podpisał bowiem umowy na wywiezienie zalegającego śniegu i trzeba czekać aż rzeczony śnieg się stopi. W sumie to przecież dziwne, że w zimie pada śnieg. Dla przypomnienia i dla tych, co nie wiedzą- w sierpniu prowadzone były szeroko zakrojone działania mające na celu przygotować miasto na atak zimy. Pługi popierdalały na sucho i na GPS. Wyszło jak zwykle.

Ale poza tym jest zajebiście i Wrocławianie są Dupkiewiczem zachwyceni.

K.

Żyję.

2 komentarzy

Dawno nic nie pisałem i niektórzy mogli odnieść wrażenie, że umarłem. Uspokajam- tak nie jest. Żyję i pewnie coś napiszę. Kiedyś, bo na razie walczę z niepostykaym dawno kataklizmem.

We Wrocławiu spadło bowiem z 40 centów śniegu, co kompletnie sparaliżowało miasto. Nowoczesne polskie zwrotnice nie dają rady przez co stoją tramwaje. Z autobusów tylko nowe Merce Citaro mają TC, przez co inne też stoją. Czasem w poprzek drogi- dzięki czemu i samochody stoją.

A chodzenie chodnikami przypomina zajęcia terenowe z przeprawy ekstremalnej. W ogóle jest fajno.

K.


  • RSS