maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2009

Po wielu latach tworzenia głupawych komedii w tym roku przydarzył nam się wysyp dobrych filmów masowych. W kinach grano „Wojnę polsko-ruską” w reżyserii Xawerego Żuławskiego, „Dom zły” Wojciecha Smarzowskiego i podobno „Rewers”. Tego ostatniego nie oglądałem, bowiem nie jestem w stanie patrzeć na Agatę Buzek, ale opinie słyszalem zacne.

Dwa pierwsze- owszem, widziałem i stwierdzam, że są to zdecydowanie najlepsze polskie filmy ostatnich lat.

Cieszę się, że w natłoku produkcji typu „tylko mnie kochaj” i podobnych znalazły się pieniądze na coś innego. Co przy okazji nie powoduje bólu świata generowanego przez produkcje typu „Katyń”.

K.

JKJP!

2 komentarzy

Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem.

Kolega z pewnego hobbystycznego forum opracował projekt wyrobu, który miał być dostępny dla forumowiczów. Wyslal projekt do pewnej polskiej firmy i nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Dla ułatwienia dodam, że ta mała firma dostałaby od nas jednorazowy zastrzyk około 6k złotych, co nie jest sumą małą.

Po jakimś czasie całkowitej olewki na forum pojawia się informacja, iż jeden z userów kupił dokładnie taki produkt, który został mu sprzedany jako projekt własny rzeczonej firmy.

Nas zatkało. Kolegę, który o zakupie poinformował zatkało. Gościu z firmy, która pośredniczyla próbował się mętnie tłumaczyć…

… Najbardziej mnie jednak cieszy, że autor projektu prywatnie jest prawnikiem i to niezłym. Coś mi się zdaje, że będzie z tego niezła afera z końcem w sądzie. Tym bardziej, że wszystkie ustalenia i wstępne rozmowy zostały zachowane w formie kopii maili na serwerze.

K.

Sobota, 19 grudnia. Na dworze jest -13 i leży śnieg. W Sowich dobre 30 centymetrów śniegu i jest pięknie. Sobota, 25 grudnia. Na dworze termometr elektroniczny pokazuje 12.5 stopnia Tak- plus dwanaście stopni. W Sowich zieleni się trawka i też jest pięknie.

Niech mi ktoś powie, że to jest normalne.

K.

W F1 Racing przeczytałem, że Brawn GP zbudował na sezon tylko trzy bolidy. Każda poważniejsza kraksa spowodowałaby, że byłby to nagły koniec marzeń. A mimo to wygrali.

W ogóle lubię F1 Racing, nie tylko dlaczego, że pisze tam Murray Walker. A raczej dlatego, iż tylko tam można przeczytać jaki wpływ na przepływ powietrza w przedniej części podwozia miało zastosowanie takiego, a nie innego przedniego skrzydła przez Brawna i RBR i tym podobne.

Śmieszy mnie tylko pewność z jaką większość redakcji pisała, że gość, o którym DC powiedział trzy lata temu „jest tu gość o imieniu Michael, słyszałem, że ma talent” nie wróci do ścigania. Wrócił- ze swoim starym szefem ekipy. Nico Rosberg ma prawdziwego pecha. Można bowiem przypuszczać, że cały zespół wyścigowy Mercedesa będzie robił pod Schumachera. Tak samo jak przedtem caly zespół Ferrari pod niego robił.

I wiecie co? Nawet się nie zdziwię jak Michael wygra w tym roku jakiś wyścig. Chociaż podejrzewam, że McLaren nie popełni błędu i okaże się, iż duet Jenson i nawierzchnia będzie szybki.

K.

Po ujawnieniu, że krakowski oddział IPN prowadził 8 lat (sic!) śledztwo przeciwko Hitlerowi i jeszcze paru kacykom III Rzeszy zdębiałem…

… Jako, że z pracownikami IPN miałem doświadczenie osobiście jestem raczej przekonany, że śledztwo to służyło tylko pieniężnym korzyściom osób je prowadzących. I niczemu więcej.

K.

Zespół Dicka Bransona postanowił,
że ich bolid będzie skonstruowany wyłącznie w oparciu o Obliczeniową Mechanikę
Płynów. Są oni przekonani, że to najlepszy sposób, a na stwierdzenie Sir Franka
Williamsa, że mają niepokolei, odpowiedzieli niegrzecznie, że to sam Sir Frank
Williams ma niepokolei.

Ciekawe, że RB Racing, a raczej
Adrian Newey, traktuje Obliczeniową Mechanikę Płynów tylko jako dodatek
wynikający w zasadniczej części z braku możliwości testowania w tunelu w
trakcie sezonu.

Jakoś odnoszę wrażenie, że to
Adrian Newey i Sir Frank Williams mają rację. Ale to się okaże na starcie
sezonu. Cały czas pamiętam, że kwalifikują się tylko kierowcy, którzy mieszczą
się w 107% czasu zdobywcy Pole Position.

Jak Virgin się przypadkiem nie
zmieści, to będzie znaczyło, że Dick Branson może Nicka Wirtha od razu
rozstrzelać.

K.

Najlepszym kierowcą bieżącego
sezonu F1 zostal Sebastian Vettel. Zastanawiam się tylko kto go wybrał?

Vettel w sezonie 2009 wygrał
cztery wyścigi i to jeżdżąc w zespole Dietricha Mateschitza, czyli właściciela
Red Bulla. Po analizie rozwoju bolidu RBR jestem głęboko przekonany, że Adrian
Newey mógł po prostu powiedzieć Matechitzowi, że potrzebuje dodatkowe 50 milionów
dolców na podwójny dyfuzor i je dostawał.

Z Vettelem jakimś cudem przegrał
Button. Znaczy w opini „fachowych” dziennikarzy zwycięzca sześciu wyścigów, na
dodatek jeżdżący w zespole, którego budżet skończył się tydzień po pierwszym
starcie był gorszy. Nikt z panów „fachowców” nie zwrócił uwagi, iż zespół
oficjalnie przyznał, że nie miał pieniędzy. Że części nie były wymieniane, a
tylko regenerowane i naprawiane, bo tak było taniej. I takim składakiem Button
zdobywa mistrzostwo świata.

Na szczęście w całym tym chaosie
jest jeden Murray Walker, największy i najważniejszy chyba znawca F1, który
kazał swoim kolegom po fachu się leczyć. Wielka bomba szacunku dla tego Pana.
Po raz kolejny okazało się, że wielkich dziennikarzy jest niewielu. Na
szczęście można odnaleźć perełki pokroju Walkera, czy piszącego o rajdach
Martina Holmesa.

K.

Pamiętajcie jak ongiś w Langley
Park uznano, że Celica ST 205 ma nielegalną zwężkę, przez co Toyota została
zdyskwalifikowana?

Dla mnie to śmieszne. Śmieszne,
dlatego że została zdyskwalifikowana jako jedyna, mimo że silniki praktycznie
wszystkich rajdówek generują moc większą niż 300 koni mechanicznych. 

Dowody? Proszę bardzo- w/g
oficjalnej wypowiedzi Wiesława Steca zrobione przez niego silniki grupy N dla
Lancera Evo IX mają 290 koni przy ładowaniu (w peaku) 1.9 bara. Silnik Subaru
grupy N jest słabszy- dobre eNki mają po 275(w/g wypowiedzi przedstawiciela
stajni Symtech Racing) przy ładowaniu około 1.7 bara (więcej się nie da, bo
wtryskiwacze są, jakie są). 

Z tym, że samochody A-grupy i WRC
mają znacznie zmodyfikowane silniki i większe zwężki. Zmiana zwężki o 1mm (a
więc zgodna z homologacją 2010 dla grupy N) powoduje zwiększenie mocy o
dodatkowe 15 koni. Mamy więc już 290 koni w Subaru. Silnik Lancera na pewno
przekroczy 300 koni. 

To wszystko jeszcze nic. W porządku
chronologicznym zespoły fabryczne wydawały pewne komunikaty, które były kpiną z
przepisów FIA. 

W 1999 roku Ford M-sport
oficjalnie stwierdził, że powodem zmiany pompy wodnej w Focusie WRC była zbyt
mała wydajność tejże przy mocach przekraczających 300 koni mechanicznych! I
nikt w FIA nie zwrócił na to uwagi. 

Nieco później (nie pamiętam
dokładnie kiedy) Peugeot przyznał, że na hamowni w Velizy silnik 206 WRC
osiągał w wersji bazowej 367 koni. I dalej FIA nie zwróciła na to żadnej uwagi. 

Przy okazji homologacji modelu
S12 Subaru (w 2006 jak dobrze pamiętam) oświadczyło oficjalnie (albo raczej
Prodrive), że ładowanie w tym samochodzie dochodzi do 3.5 bara w peaku. Dla
przypomnienia- przy seryjnym silniku, zwężce 33mm i ładowaniu 1.7 bara moc
silnika Subaru to 290 koni. Patrz wyżej. 

I ja mam uwierzyć, że te
samochody mają po 300 koni? Zastanawiam się też dlaczego FIA w końcu nie zrobi
czegoś żeby to unormować- wbrew pozorom nie chodzi mi o kontrolę ciśnienia
doładowania, bo to głupie. Ale o oficjalne oświadczenie, iż silniki mogą mieć
na przykład 350 koni. Chociaż te nowe 1.6 turbo mogą mieć z tym niewielki
problem. 

K. 

P.S. Przypomina mi się słynna anegdota
usłyszana od jednego z dawnych mechaników Bubla- kiedy w 1993 roku składano dla
niego Escorta Marian zapytał o moc silnika.Gość z RAS Sport odpowiedział „a ile
potrzeba?”.  

1. Kaczka jest chora i leży w łóżeczku. Zastanawiam się czy władze innych krajów też chowają się po szpitalach jak tylko zaczną mieć katar. 

2. Przyszła ostra zima, znaczy jakieś -2. Polacy zaczynają się okopywać w tropikach. Przypominam- zimno to jest -50. -2 to jest ledwo chlodno.

3. Sąd po raz kolejny okazał się być rozsądniejszym od IPN i stwierdził (też po raz kolejny), że wykładanie w szkole nie jest współpracą, tylko pracą :-)

4. Jan Maria Władysław pozazdrościł Romanowi P. i też postanowił być banitą. Życzę wszystkiego najlepszego :-)

K.

Wreszcie!

5 komentarzy

Po raz pierwszy jestem dumny z wrocławskich subiektów.

Otóż w sklepach związanych z tajemniczym hobby jest dostępny przedmiot, którego nie ma w całej reszcie Polski. Nawet w zachłyśniętej swoją doskonałością stolycy.

:-)

K.


  • RSS