maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2009

Filipa M. nie zastąpi Luca Badoer, bo się uszkodził. Nie zastąpi go też Marc Gene, mimo że pewnie bardzo by chciał.

Filipa zastąpi Michał S. Ciekawe czy na stanowisku dowodzenia pojawi się w związku z tym Jean Todt ;-D

K.

Doskonale wiem, że w USA pościg mrożący krew w żyłach, mobilizujący niebieskich z kilku stanów i transmitowany na całe USA odbywa się przy jakiś 130km/h i jest to dla Amerykanów prędkość światła.

Dzisiaj jednak Amerykanie pobili wszelkie rekordy. Jak się dowiedziałem potężna zamieć na Alasce przewracała domy, słupy energetyczne i narobiła całą masę szkód. Z jaką prędkością wiał wiatr? Ano 75km/h. Zatkało mnie- Parę razy zdarzało mi się łazić po górach kiedy wiatr dobrze przekraczał 120km/h i nic się nie działo. No może poza tym, że kijki trekkingowe mi latały po okolicy :-)

Amerykanie nie przestają mnie zadziwiać.

K.

Pamiętacie jak obiecałem, że wypiszę wszystkie gówienne bugi Terminator: Salvation?

Nadszedł ten czas.

Już na samym początku widz pamiętający I i II część doznaje szoku. W obu tych częściach członkowie ruchu oporu posługiwali się starymi giwerami, mieszkali w kanałach, chodzili w szmatach i jeździli jakimiś poskładanymi ze złomu trupami. A tu?

Proszę bardzo- Seahawk Lamps III, Osprey, A-10 Warthog, a nawet pieprzony atomowy okręt podwodny. Cudownie, co będzie dalej? Piękna baza z wyjebanym lotniskiem koło niej.

 Za momencik niejaki Connor, John strzela sobie w głowę T600 skutecznie go rozpieprzając. Fajno, ale w poprzednich częściach to nie przechodziło, co się więc stało? Czy ruch oporu dostał jakąś cudowną amunicję p-panc? Sądząc z tego, że nie mają farby żeby odmalować swoje A-10 (też cudowne) to raczej nie…

Jedziemy (a raczej oglądamy dalej). Z wielkiej dziury w ziemi wyłazi rzeczony Connor i widzi wokół siebie pełny kepisz. Super- tylko jakim cudem Skynet był na tyle głupi, że rozpieprzył cały pozostawiony na powierzchni oddział, a w razie czego, jakby ktoś miał wyleźć z dziury zostawił tylko rozwalonego do połowy T600?? Kupy się nie trzyma? Ano nie trzyma, ale w tym filmie niekoniecznie cokolwiek się trzyma kupy.

Nie zatrzymując się dochodzimy do sceny, w której Marcus jako terminator z przeceny wysadza się na minie. Spoko- skoro miny są takie czułe, że wykrywają metal pod skórą to jakim cudem żołnierze ruchu oporu z tymi swoimi wszystkimi giwerami, magami i innym metalowym szpejem przechodzą po tym polu minowym, cud?

W międzyczasie Skynet łapie niejakiego Kyle’a R. Przypadkiem młodocianego wtedy ojca Johna Connora i zamiast go po prostu przerobić na atomy knuje jakieś intrygi, po fallus ja się pytam?

Podczas intrygi dowiadujemy się, że Skynet cofnął się w rozwoju gdyż Marcus ma chip wszczepiony w kark podczas gdy T800 mają je schowane pod pancerną klapką w równie pancernej czaszce. Tiaaaaa…

Prawdziwy hit jest dalej! Na terminatora-gubernatora wylewa się płynny metal i nic. Pali mu skórę. Cofnijmy się bodajże do 1991. W tymże 1991 taka kąpiel rozpuściła tegoż samego terminatora- gubernatora do postaci płynnej. Kolejny cud T:S.

Uwaga! Następuje kulminacja- moja ulubiona scena. Nie wiem czy kojarzycie, ale w T:3 okazało się, że T800 jedzie na nuklearnych ogniwach paliwowych, które są skrajnie wybuchowe. Używa ich nawet do wykończenia siebie i Terminatrix. Podobnie jest w T:S. Skynet zostaje wysadzony za pomocą nuklernych ogniw.

Wszystko jest super i cudownie. Tylko skoro one są tak skrajnie wybuchowe to jakim cudem przerobiony na płaską blaszkę terminator- gubernator nie wypierdolił w powietrze wysadzając przy okazji połowy okolicy w 1984? Lub jakim cudem w płynnym metalu nie doszło do reakcji łańcuchowej, kiedy w T:JD topiło się kolejne wcielenie naszego ulubionego Austriaka?

Nie wiecie? Ja też nie wiem i założę się, że scenarzyści też nie wiedzą.

Na sam koniec scenarzyści fundują nam łzawą scenę, w której Marcus ofiaruje swoje serce rannemu Connorowi. Normalnie prawie się rozczuliłem. Tylko zastanawia mnie skąd wezmą leki immunosupresyjne, które Connor będzie musiał brać do końca życia? I przede wszystkim- jakim cudem cały ten cholerny endoszkielet wszczepiony w Marcusa funkcjonował na jednym głupim ludzkim sercu? Lekka to jednak przesada. Poza tym- coś mi się zdaje, że wystarczyłoby podłączyć kolegę Wrighta do jakiegoś akumulatora, a potem wstawić mu ogniwo paliwowe od T800, ale wtedy nie byłoby melodramatu :-)

Jak znaleźliście coś jeszcze to piszcie :-)

K.

Felipe Massa powinien podziękować FIA za wprowadzenie najostrzejszych wymagań dla kasków F1 jakie istnieją na świecie. Tak ostrych, że tylko 4 firmy (Schuberth, Bell, Arai, Sparco) potrafią im sprostać. Jakby Massa miał kask spełniający jedynie wymagania UE dla kasków drogowych to prawdopodobnie już by nie żył.

Inna sprawa, że i tak nie wygląda to wszystko dobrze. Istnieje szansa, że Felipe będzie musiał pauzować do końca sezonu.

No i tu pojawia się problem. Kiedyś na rynku na zastępstwo można było wziąć chociażby takiego Mikę Salo. Teraz nie ma nikogo na tak wysokim poziomie. Nie ma? Czekajcie!

Z tego co wiem, to wolny jest niejaki Michał S. Dave Coulthard w swoim czasie stwierdził, że gość jest szybki i ma talent. No i skręcać uczył go Dario Benuzzi :-)

Wcale się nie zdziwię jeśli Luca Di Montezemolo zadzwoni do Michała. Wszakże jak głosi fama Panowie się znają :-D

K.

Osobnicy, którzy w KDT szykowali się do regularnej wojny skarżą się teraz, że muszą wynosić towar gołymi rękoma.

No tak, przecież przez sześć miesięcy nielegalki nie mieli czasu ;-D

K.

W STR (Scuderia Torro Rosso) jeździło dwóch Sebków B. Został jeden, bo drugiego wyjebali. 

Nie jest to dziwne. Sebek B. był bowiem najbardziej znany z tego, że w USA po jakimś wyścigu champcarów dostał w ryj od Paula Tracy’iego. Niczym więcej nie zabłysnął :-)

Wzięli takiego do F1. Tylko zapomnieli wysłać go na lekcję do Dario Benuzzi’ego i okazało się, że gość nie umie skręcać. Ups. Za to świetnie zderza się z innymi.

Teraz Sebek straszy STR sądem. Widać w USA nauczył się jeszcze czegoś poza przyjmowaniem w twarz…

K.

Wczoraj przechodząc obok jednego z wrocławskich kantorów zwróciłem uwagę na tablicę cenową. Dolar- kupno 2.95, sprzedaż 3.38.

Przypomniały mi się dawne czasy kiedy to żeby kupić Lego w Pewexie trzeba było najpierw pójść do cinkciarza i kupić walutę. Wczoraj różnica kursowa wyglądała dokładnie tak samo. Może nie zauważyłem, że cinkciarze przenieśli się do murowanych pomieszczeń i znowu działają?

K.

Dzisiaj zrobiłem update firmware’u w mojej empetrójce. Efekt jest taki, że w końcu mam obsługę po folderach, a nie tylko tagach :-)

Jestem szczęśliwy :-)

K.

Piwo w Polsce może być produkowane bez użycia chmielu. Z czego zresztą skrupulatnie korzystają producenci obniżając w ten sposób koszta.

Reklama Warki „bo najważniejszy jest chmiel” wygląda niesmacznie- szczególnie dla tych, którzy wiedzą o przepisach związanych z chmielem.

Faktycznie- jest on najważniejszy. Dlatego pozbawione go piwo smakuje jak siki i dlatego piję Ciechana- w nim jest chmiel.

K.

Uff.

3 komentarzy

Zaświeciła radosna gwiazda- nie będzie koncertu Britney w Polsce. 

Świętujmy :-)

K.


  • RSS