Na stronie głównej bloga zauważyłem notkę o ortografii.

Sam czasem łamię zasady, ale robię to z pełną świadomością, a i celowo. Takim łamaniem zasad jest na przykład kropka w tytule notki, której nijak nie powinno być. Ale to raczej interpunkcja. Czuje się więc rozgrzeszony.

Używam też czasem różnych form archaicznych i „Wałęsowych”, również z pełną świadomością.

Nigdy natomiast nie pozwoliłbym sobie na przykład na nieużywanie polskich znaków. Nieużywanie polskich znaków jest dla mnie skrajnym wręcz zdebileniem. Tłumaczenie, że „nie mam” jest jeszcze głupsze.

Potem PT czytelnicy takiego bezznakowego petenta muszą się domyślać, co interlokutor miał na myśli pisząc następujące zdanie:

„Mozesz mi zrobic laske??”

Zniesmaczony,

K.