maccaroni blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2008

Zmarł Paul Newman, jeden z największych aktorów w historii, a dla mnie i jeden z największych ludzi sportów motorowych w historii.

Cześć  jego pamięci!!

K.

Rzygać mi się już powoli chce. Wszystko za sprawą IPN i Pileckiego. Ja rozumiem wszytko, ochotnik do Auschwitz i tak dalej, ale kurwa mać!!

Książka „Raport Witolda” była dostępna przez „x” lat. Ja sam kupiłem ją w pierwszej połowie lat 90- tych podczas pierwszej wizyty w Auschwitz. I nic szczególnego się nie działo. Nagle robi się jakieś wielkie ogólnopolskie hallo. Rozumiem, Pilecki był osobą wyjątkową, ale robić z niego świętego?? Spora przesada. Tym bardziej, że w tym kraju było parę osób jakby znacznie mniej znanych, a zasłużonych tak, że w ogóle proszę siadać.

Dlatego mówię nie Pileckiemu spoglądającemu na mnie z blogów, bannerów na budynkach i w ogóle całej tej szopki zrobionej przez IPN.

K.

Dzisiaj takiż podobno był. MPK zakleiło kasowniki i można było jeździć za darmo. Efekt?? W komunikacji miejskiej jakby wcale nie było więcej osób, za to było chyba więcej samochodów, bo korki były nawet większe niż zwykle.

Efektu akcji zupełnie brak. Zastanawiam się czy nie warto byłoby wprowadzić ograniczenia w poruszaniu się aut podobnego do Berlina. Tam możliwość wjazdu do ścisłego centrum reguluje ilość produkowanych przez samochód zanieczyszczeń. Tylko samochody spełniające normę Euro 4 są w stanie wjechać do ścisłego centrum. W przypadku diesli są to tylko samochody wyposażone w recyrkulator spalin.

A u nas?? Syf, kiła i mogiła. W godzinach szczytu na umieszczonym na budynku D-2 PWr wskaźniku zanieczyszczeń zaczyna brakować skali. Ale przecież komunikacja miejska jest beee.

K.

Zapomniałem.

3 komentarzy

Ale sobie przypomniałem.

W sobotę minęło pół roku bez fajki. Wiecie co?? Wcale mnie do niej nie ciągnie, a wręcz przeciwnie. Znaczy da się :-)

K.

Ortografia.

3 komentarzy

Na stronie głównej bloga zauważyłem notkę o ortografii.

Sam czasem łamię zasady, ale robię to z pełną świadomością, a i celowo. Takim łamaniem zasad jest na przykład kropka w tytule notki, której nijak nie powinno być. Ale to raczej interpunkcja. Czuje się więc rozgrzeszony.

Używam też czasem różnych form archaicznych i „Wałęsowych”, również z pełną świadomością.

Nigdy natomiast nie pozwoliłbym sobie na przykład na nieużywanie polskich znaków. Nieużywanie polskich znaków jest dla mnie skrajnym wręcz zdebileniem. Tłumaczenie, że „nie mam” jest jeszcze głupsze.

Potem PT czytelnicy takiego bezznakowego petenta muszą się domyślać, co interlokutor miał na myśli pisząc następujące zdanie:

„Mozesz mi zrobic laske??”

Zniesmaczony,

K.

Ale depresji nie miałem. Miałem za to duży udział w remoncie kumpla i wymianie mebli innego.

Wszystko zaczęło się w piątek pod wieczór. Przyszedł Sto i powiedział, że spokojnie możemy rozwalać meble. No to będziem rozwalać. Włączył nam się tryb demolki, a wyłączył tryb posiadania mózgÓ.

Najpierw szafa- z zagraniami pokroju wywalenia z kopa tylnej ścianki, a potem złożenia szafy :-) Było mocno wesoło. Na dodatek hałasu co niemiara.

Potem przyszła kolej na barek, który musieliśmy potraktować jakby nieco delikatniej ze względu na ilość zawartego w nim (w postaci szyb i lustra) szkła. Jak udało już się nam szkło zdemontować to wstąpiła w nas mania demolki 2.

Na koniec rozwalania, Sto stał na resztkach mebla, które się nieco kołysały i uprawiał surfing. Potem przestał, bo pociągnąłem za deskę i wszystko się pod nim złożyło :-)

Przy wynoszeniu zabiliśmy jeszcze wszystkie szyby i szuflady. Wesoło było jak cholera :-)

Następnego dnia zaczął się remont u P. Ale to już temat na inną notkę, która (miejmy nadzieje) nastąpi, znaczy notka nastąpi, bo coś innego (nie wiem jeszcze co) nastąpi z całą pewnością.

K.


  • RSS